Boży wojownicy, Andrzej Sapkowski
Jak byÅ‚em jeszcze gówniarzem to czytaÅ‚em namiÄ™tnie Wiedźmina. Może trochÄ™ wstyd siÄ™ przyznać, ale byÅ‚ taki okres kiedy wydawaÅ‚a mi siÄ™ ta książka najlepsza na Å›wiecie. Jak trochÄ™ dorosÅ‚em to przeczytaÅ‚em Narrenturm i choć wiedziaÅ‚em już, że potrafiÄ™ znaleźć dla siebie lepsze książki, to czytaÅ‚o mi siÄ™ wtedy wyÅ›mienicie. Bożych wojowników zamówiÅ‚em na fali wielkich zakupów w jakiejÅ› netowej ksiÄ™garni, zaczÄ…Å‚em czytać kompletnie nie pamiÄ™tajÄ…c fabuÅ‚y pierwszej części i… wsiÄ…kÅ‚em. W swojej dziedzinie książka wydaje mi siÄ™ Å›wietna - trzyma napiÄ™cie, pisana z polotem, pięćset stron poÅ‚yka siÄ™ na żywca. Nie powiem, że jest lepsza niż Proust, ale nie da siÄ™ ukryć, że już zamówiÅ‚em sobie kolejnÄ… część.
